Szef rządu, uczestniczący w szczycie UE-Bałkany Zachodnie w Sofii, oświadczył: "Zaniepokojenie UE nie jest polityczne i nie wynika z tego, że powstanie rząd z odmiennymi ideami politycznymi, tu nie ma ortodoksji".

Tak odniósł się do wyrażających zaniepokojenie głosów w UE na temat planów utworzenia we Włoszech rządu prawicowej Ligi i antysystemowego Ruchu Pięciu Gwiazd, które uchodzą za ugrupowania eurosceptyczne.

Z mojej strony - i wydaje mi się, że podziela to wielu przywódców - jest zaniepokojenie tym, że fundamentalne wybory dotyczące sojuszy, stanu kont publicznych i zadłużenia oraz polityki migracyjnej mogą zostać zakwestionowane

 - dodał premier.

Od ponad dwóch miesięcy Gentiloni, który złożył dymisję rządu po marcowych wyborach, kieruje jego pracami w bieżących sprawach, w oczekiwaniu na powołanie nowego gabinetu.

Mówiąc dalej o zaniepokojeniu europejskich przywódców dotyczącym polityki następnego rządu w Rzymie, zaznaczył: "Nie jest przypadkiem to, że mój niepokój jest zbieżny z tym wyrażanym przez nich w trzech ważnych kwestiach". Wyjaśnił, że chodzi o decyzje dotyczące polityki zagranicznej, podejmowane w ramach Unii Europejskiej, politykę finansową i migracyjną, zwłaszcza - zastrzegł - to, co w tej ostatniej sprawie już osiągnięto i co, jak dodał, postrzegane jest jako "wielki sukces".

Szef rządu, odnosząc się do przygotowywanego programu przyszłego rządu, przestrzegł przed "cudownymi obietnicami" i ocenił, że mogą one "stworzyć problemy".

Dodał, że "wysadzenie w powietrze" dokonań poprzednich rządów "nie wyrządziłoby krzywdy" jemu ani jego poprzednikom, wśród których wymienił byłych premierów Mario Montiego, Enrico Lettę i Matteo Renziego, ale uderzyłoby w "zbiorowy wysiłek narodu".

Nie ma najmniejszej wątpliwości, że nie można zboczyć z drogi, która była bardzo trudna

- dodał Gentiloni i położył nacisk na wysiłek, jaki towarzyszył temu, by przestrzegać wyznaczonych reguł polityki gospodarczej i finansowej.

Lider Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi Di Maio ogłosił dziś, że do wieczora powinny zakończyć się rozmowy z Ligą na temat porozumienia o powołaniu rządu przez te dwa ugrupowania i dopracowany będzie "kontrakt rządowy". Nadal nie ustalono, kto miałby zostać premierem.

W opublikowanym wczoraj projekcie programu rządu mowa jest między innymi o konieczności zniesienia sankcji wobec Rosji, przedyskutowania traktatów unijnych, wprowadzenia tzw. dochodu gwarantowanego i stanowczego powstrzymania napływu migrantów oraz odesłania około pół miliona tych, którzy przebywają we Włoszech nielegalnie.