Jednocześnie nie chciał wprost nazwać tego prokuratorskim układem. Mimo to zeznania Bondaryka obnażyły niekompetencje podległych mu funkcjonariuszy. Potwierdziły także brak tzw. ochrony kontrwywiadowczej. W sprawie AG zabrakło czegoś jeszcze (co zresztą były szef ABW potwierdził!) – należytej koordynacji działań służb. A to już kamyczek do ogródka Jacka Cichockiego, który będąc szefem MSW, powinien je nadzorować.