Według rzecznika izraelskiej armii Jonathana Conricusa jest to dowód "na to, co wielu próbowało ignorować: Hamas stoi za tymi zamieszkami i określanie zamieszek mianem >>pokojowych protestów<< nie może być zgodne z prawdą".

Wczoraj izraelskie wojsko informowało, że co najmniej 24 zabitych spośród 58 osób, które zginęły podczas poniedziałkowych protestów w Strefie Gazy, to członkowie organizacji terrorystycznych, m.in. Hamasu i Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu.

Większość zabitych osób należała do organizacji terrorystycznej Hamas, część natomiast do Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu – przekazały izraelskie siły zbrojne, dodając, że informacje zostały zgromadzone podczas wspólnego dochodzenia prowadzonego z izraelską służbą bezpieczeństwa Szin Bet.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Najkrwawszy dzień w Strefie Gazy