Celebana we Wrocławiu uchodzi za piłkarza niezniszczalnego. Gra w każdym meczu od pierwszej do ostatniej minuty, twardo walczy, a do tego nie łapie żółtych kartek. Ostatni raz pauzował w rundzie wiosennej sezonu 2015/16.

W rozmowie z PAP piłkarz zachowywał powściągliwość i jeszcze nie przesądzał, że zaliczy cały sezon od pierwszej do ostatniej minuty. „Mam nadzieje że tak będzie, ale to jest piłka nożna i wszystko może się jeszcze wydarzyć. Zobaczymy, jak to poukłada trener i jak się potoczy sam mecz. Poczekajmy do sobotniego wieczora. Ale nie ukrywam, że fajnie byłoby mieć kolejny pełen sezon na koncie” – dodał.

Obrońca Śląska nie tylko nie zbiera kartek, ale też nie łapie kontuzji. Piłkarz powiedział, że to m.in. zasługa dobrego przygotowania do gry, higienicznego prowadzenia się i zdrowej diety.

„Musisz mieć świadomość tego, co chcesz osiągnąć i co robisz. Mnie się wydaje, że prowadzę się normalnie, jak każdy sportowiec się powinien prowadzić. Nie mam żadnej diety cud. Czasami zjem nawet coś niezdrowego, coś słodkiego, jakąś pizzę, bo tego się domaga organizm. To żaden problem jeżeli tego nie jest w nadmiarze. Mamy w klubie dietetyczkę i cały czas jesteśmy pod kontrolą. Do tego zdrowy sen i dobrze przepracowany trening

– wyjaśnił.

Celeban zdradził, że wiele też czerpie z judo, które kiedyś trenował, a do tego od pewnego czasu ćwiczy jogę dynamiczną. Zawodnik nie ukrywał, że bez dobrego przygotowania fizycznego jego forma jest zawsze słabsza.

„Zawsze bazowałem na dobrym przygotowaniu fizycznym. Wiem, że jeżeli dobrze przepracuję okres przygotowawczy, to forma będzie dobra. Własnego organizmu się nie oszuka. Jeżeli nie przepracujesz dobrze okresu przygotowawczego, nie masz szans na formę i dobre wyniki. Trening to ciężka praca, ale dobrze wykonana sprawia, że później mecz jest samą przyjemnością” – podsumował Celeban.

Początek meczu Arka – Śląsk w sobotę o godz. 18.00.