Jest mi przykro. Jestem obywatelką Polski, patriotką, osobą niepełnosprawną i uważam, że mam prawo wejść do tych ludzi i powiedzieć im: słuchajcie, niepełnosprawność to jest tylko coś, co się przydarza, z tym można żyć. Ale żeby można było z tym żyć, trzeba walczyć o swoje prawa. I o te prawa dzisiaj walczymy i chciałabym móc to robić razem z tymi ludźmi, ale niestety uniemożliwiono mi to

– tłumaczyła Ochojska.

Mimo że niektóre środowiska niepełnosprawnych wprost apelują o zakończenie protestu w Sejmie i mówią o przełomowych propozycja PiS, to Ochojska zwracała uwagę, że rząd znalazł środki na wyprawkę szkolną, a jednocześnie wskazuje, że nie ma pieniędzy na spełnienie oczekiwań protestujących niepełnosprawnych.

Ja sobie nie wyobrażam, żeby rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych wyszli z Sejmu bez spełnienia ich postulatów

– powiedziała.

Z Ochojską przed Sejmem spotkało się dwóch protestujących niepełnosprawnych - Adrian Glinka i Jakub Hartwich.

Janina Ochojska musiała jednak zdawać sobie sprawę z tego, że na teren Sejmu nie zostanie wpuszczona. Przypomnijmy, że w związku ze szczególnymi okolicznościami - trwającym od miesiąca protestem w budynku głównym Sejmu - czasowo wstrzymane jest wydawanie jednorazowych kart wstępu i jednorazowych kart prasowych.

Wczoraj rząd przedstawił trzy filary wsparcia dla osób niepełnosprawnych i ich rodzin: będą to: solidarnościowy fundusz wsparcia osób niepełnosprawnych, pakiet społecznej odpowiedzialności oraz program "Dostępność plus".

Tymczasem Beata Mazurek dopytywana, dlaczego założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska nie mogła wejść do Sejmu, powiedziała, że na prezydium Sejmu została poinformowana, iż ze względu na sytuację, która ma miejsce, dostęp do parlamentu będzie ograniczony.

Z drugiej strony dla opinii publicznej nie jest tajemnicą, że z uwagi na trwający protest, to ograniczenie obowiązywało i obowiązuje nadal

- podkreśliła.

Ochojska zjawiła się przed Sejmem wraz z Bogdanem Klichem, ministrem w rządzie Donalda Tuska.

Sprawę natychmiast zaczęła nagłaśniać Platforma Obywatelska i niektórzy z dziennikarzy.