Irlandia to jeden z ostatnich bastionów ochrony życia nie tylko w Europie, lecz w całej Eurazji. Bono długo lansował się na wielkiego chrześcijanina, który walczy ze złem na świecie. Miał wizerunek kogoś bardzo irlandzkiego, lokalnego, a jednocześnie uniwersalnego. Wspierał a to Solidarność, a to Nelsona Mandelę, a to ideę pokoju w Ulsterze, a to walkę z biedą i nierównościami. Aż kilka lat temu na jaw wyszło, że obrońca uciśnionych sam unika płacenia podatków. A teraz się okazuje, że najsłynniejszy chrześcijanin jest za aborcją na życzenie. Po prostu kabaret!