Częściowo zniszczony, prawdopodobnie eksplozją gazu, budynek nadawał się do rozbiórki. Po katastrofie kamienicy ponad 30 poszkodowanych osób trafiło do hotelu, później do nowych mieszkań.

Jak poinformował Paweł Pomin z Caritas Archidiecezji Poznańskiej, prawie 69 tys. zł z zebranych środków trafiło na wsparcie finansowe, które ofiary otrzymały w ramach pomocy doraźnej. Pieniądze te przeznaczono również m.in. na opłatę za posiłki w trakcie Wielkanocy, zwrot środków za rachunki na pierwsze potrzeby oraz na opłatę czterech kaucji za mieszkania.

Podjęto też decyzję o przeznaczeniu 60 tys. zł na rehabilitację Kacpra, syna jednej ze śmiertelnych ofiar zdarzenia na Dębcu. Kiedy budynek się zawalił, chłopca nie było w domu, bo od styczniowego wypadku samochodowego przebywa w szpitalu. Po serii operacji czeka go długa rehabilitacja. Ojciec chłopca usłyszał zarzuty m.in. doprowadzenia do częściowego zawalenia się kamienicy.

Pomin podał, że pozostałe środki, ok. 117 tys. zł, zostaną przekazane na konta bankowe 49 osób z 14 rodzin poszkodowanych w wybuchu. Na każdą z osób przypadnie ok. 2,4 tys. zł.

Wyjaśnił, że zaangażowanie w pomoc poszkodowanym okazały osoby indywidualne oraz firmy, organizacje czy instytucje państwowe. 50 tys. zł na ten cel zostało przekazane przez Caritas Polska.

W wakacje Caritas zorganizuje wyjazd wakacyjny dla najmłodszych, w którym wezmą również udział dzieci dotknięte tragedią na Dębcu. Ponadto poszkodowani na początku czerwca udadzą się na pielgrzymkę do Częstochowy.

Część kamienicy na poznańskim Dębcu zawaliła się 4 marca. W ruinach znaleziono ciała pięciu osób, a ponad 20 zostało rannych. Zarzut zabójstwa żony, znieważenia jej zwłok i spowodowania częściowego zawalenia budynku mieszkalnego postawiono Tomaszowi J. Mężczyzna został aresztowany, grozi mu dożywocie.