Wtedy w Senacie USA powstała komisja Raya J. Maddena, która zbadała i nagłośniła zbrodnię na polskich oficerach. Obawiano się, że żołnierze alianccy (amerykańscy, południowokoreańscy i inni), którzy dostali się do niewoli, podzielą los Polaków. Chodziło też o przypomnienie zbrodniczości komunizmu. Nagłośnienie Katynia być może pomogło ocalić życie wielu ludzi. Ostatniego amerykańskiego jeńca zwolniono dopiero w latach 70., a niektórzy koreańscy byli przetrzymywani do końca życia. Ale do drugiego Katynia nie doszło.