Do zdarzenia doszło w sobotę. Mieszkańcy Naroka zobaczyli paralotniarza, który prawdopodobnie uciekał przed zbliżającym się frontem burzowym. W pewnym momencie czasza głównego spadochronu zwinęła się i 50-latek lądował przy pomocy spadochronu zapasowego. Ze względu na poniesione obrażenia został przewieziony do szpitala.

Policja bada okoliczności wypadku. Jeżeli okaże się, że paralotniarz latał nad terenami zabudowanymi i w ten sposób złamał przepisy bezpieczeństwa, grozi mu odpowiedzialność karna.