Biskup Londynu jest trzecią najważniejszą postacią w hierarchii Kościoła Anglii, po arcybiskupach Canterbury i Yorku. Zasiada w Izbie Lordów. Tradycyjnie jest też dziekanem kaplicy królewskiej.

Podczas ingresu bp Mullally trzykrotnie uderzyła pastorałem w zamknięte zachodnie drzwi katedry, a po ich otwarciu weszła do świątyni.

W kazaniu skupionym wokół tematu „być wywrotowcem dla Chrystusa”, mówiła o potrzebie stawiania czoła niesprawiedliwościom i nierównościom. Podkreśliła też, że „sercem chrześcijaństwa jest relacja”.

- Nie projekt, nie struktura czy teologiczna debata, ale relacja, bycie znanym po imieniu

- stwierdziła nowa biskupka Londynu.

Ordynacja kapłańska kobiet w Kościele Anglii jest dopuszczalna od 1992 r. Stanowią one obecnie jedną trzecią duchownych. Od 2014 r. mogą być one święcone na biskupów.

Do Kościoła anglikańskiego, który oderwał się od Kościoła katolickiego w 1534 r., należy około 40 proc. mieszkańców Anglii. Szkocja, Walia i Irlandia Północna mają odrębne Kościoły anglikańskie.

Sarah Mullally została mianowana 133. w historii biskupem Londynu w grudniu ub.r. Ma 56 lat. Początkowo była pielęgniarką w londyńskich szpitalach, a w latach 1999-2004 naczelną pielęgniarką kraju. Jednocześnie w 2001 r. została duchownym, a w 2012 r. kanonikiem katedry w Salisbury. Od 2015 r. była biskupem sufraganem diecezji Exeter z tytułem biskupa Crediton.

Dotychczasowy biskup Londynu, 70-letni Richard Chartres przeszedł na emeryturę w lutym 2017 r.