Jakub Krzewina podkreśla, że chce w tym roku pokazać się nie tylko w biegach sztafetowych, ale również indywidualnie. Jak sam mówi, stawia sobie wysokie cele.

Dopiero jak wszyscy coś wartościowego nabiegamy, będziemy mogli skupić się na sztafecie. Na dzień dzisiejszy stawiam sobie za cel walkę o indywidualny medal mistrzostw Europy i rekord życiowy. W 2014 roku w Zurychu byłem czwarty, więc mam nadzieję, że teraz będzie lepiej

Polski biegacz do najbliższych startów przygotowuje się pod wodzą trenera Marka Rożeja. Zapytany o różnicę między obecnym, a poprzednim szkoleniowcem, bez wahania zwraca uwagę na liczbę startów.

Mam teraz zamiar dużo startować. Gdy byłem u poprzedniego trenera bardzo mało miałem mityngów. Teraz postaram się to nadrobić i do formy dojść właśnie startami. Im więcej, tym będzie lepiej. Nie tylko 400 m, ale pewnie zdarzy się też rywalizacja na 200 m

Krzewina był członkiem sztafety 4x400 m, która zdobyła halowe mistrzostwo świata w Birmingham w 2018 roku, bijąc przy okazji rekord świata.