Celem pierwszego ataku był rzymskokatolicki kościół pod wezwaniem Marii Panny, w którym zginęły cztery osoby, w tym zamachowiec. Do następnej eksplozji, w której śmierć poniosły dwie osoby, doszło kilka minut później w kościele Diponegoro. Kolejne dwie zginęły w wybuchu w kościele Pantekosta - poinformował rzecznik policji Frans Barung Mangera. Dodał, że dziewiąta osoba zmarła w szpitalu, a wśród 40 rannych jest dwóch policjantów.

Ataki przeprowadzono wkrótce, po tym jak policja stłumiła rozruchy w jednym z zakładów penitencjarnych w pobliżu Dżakarty, w których zginęło pięć osób. Do wszczęcia rozruchów przyznało się wtedy tzw. Państwo Islamskie (IS).

Do niedzielnych ataków doszło na kilka dni przed rozpoczęciem ramadanu, świętego miesiąca muzułmanów.

Seria ataków na kościoły w Surabai była prawdopodobnie dziełem organizacji Jemaah Ansharut Daulah (JAD), która podporządkowała się IS - powiedział rzecznik indonezyjskich służb wywiadowczych Wawan Purwanto w telewizji Metro.

Władze indonezyjskie rozpoczęły walkę z dżihadystami po tym jak związani z Al-Kaidą zamachowcy dokonali w 2002 r. serii ataków bombowych na popularnej wśród turystów wyspie Bali zabijając 202 osoby.

260-milionowa Indonezja jest największym na świecie państwem z większością muzułmańską (ok. 90 proc.). Są tu jednak także mniejszości chrześcijańskie, hinduistyczne i buddyjskie. W ostatnich latach następuje wyraźny wzrost nietolerancji religijnej i konfliktów na tle wyznaniowych, których ofiarą padają członkowie mniejszości.