Następnym razem w Jerozolimie!" - krzyknęła rozpromieniona Barzilai po ogłoszeniu werdyktu jury.

Jestem taka szczęśliwa! Dziękuję za akceptację różnic między nami. Dziękuję za uczczenie różnorodności

- dodała. 

Swym zwycięstwem, już czwartym dla Izraela w historii konkursów Eurowizji, Barzilai zapewniła, że Izrael będzie gospodarzem kolejnej edycji konkursu.

Izraelska artystka pokonała ostatecznie drugą w klasyfikacji reprezentantkę Cypru Eleni Foureirę, która wykonała utrzymany w stylu latynoamerykańskim utwór "Fuego". Trzecie miejsce zajął reprezentant Austrii Cesar Sampson z piosenką "Nobody but You". Reprezentantki Izraela i Cypru już od pewnego czasu były zdecydowanymi faworytkami konkursu.

W konkursie, który tym razem odbywał się w stolicy Portugalii - Lizbonie i był oglądany przez ok. 200 mln ludzi na całym świecie, startowali reprezentanci 42 krajów, w tym Polski. 

Portugalia uzyskała prawo organizacji konkursu ponieważ jej reprezentant Salvador Sobrai zwyciężył w poprzedniej edycji konkursu pełną zadumy i melancholii balladą "Amar pelos Dois". 

Sobral w ub. tygodniu skrytykował zwycięski utwór "Toy" określając go jako "okropną muzykę". Podkreślił, że w konkursie piosenkarskim należy kłaść nacisk na muzykę, a nie na spektakl