Celem naczelnym Józefa Piłsudskiego była Polska i tylko Polska. Żadna inna idea, poza służbą Polsce, nie była według Niego godna, ażeby poświęcić dla niej życie i innych na ten szlak pociągnąć. Życie Józefa Piłsudskiego – to jeden wielki akt oskarżenia przeciwko teoriom, do których chciano by naginać życie. Albowiem Józef Piłsudski doktryny nie uznawał, a doktrynerów ignorował. (…) Z własnym społeczeństwem walczył o wielkość Narodu Polskiego. Wielkości tej szukał uparcie w dziejach minionych, wielkością chciał przepoić czasy, w których dane Mu było działać i tworzyć. Rzeczywistość dawała Mu jednak poznać na każdym kroku, że czasy upadku nie mogły minąć bez śladu i że niewiara i małość zdołały przysypać popiołem znamiona dawnej wielkości i sławy.

Dlatego (…) postanowił porwać się na rzecz wielką. Własnym wysiłkiem i wysiłkiem swoich żołnierzy postanowił stworzyć nowe wartości moralne, których Polska ówczesna nie posiadała i na tych wartościach oprzeć przyszłą wielkość Narodu. Dzieje Legionów i P.O.W., poza stroną  czysto wojskową i polityczną, posiadają to przede wszystkim znaczenie, że właśnie wówczas narodziła się ta wielka siła moralna, która po dziś dzień stanowi kościec odrodzonego Państwa.

Tak napisał w przedmowie do książki Zygmunta Tyszla „Piłsudski”, komendant naczelny Związku Legionistów Polskich – Juliusz Ulrych.

Józef Piłsudski zmarł w Belwederze 12 maja, o godzinie 20.45, na raka wątroby. W Polsce ogłoszono żałobę narodową. Salon pałacu belwederskiego zamieniono na kaplicę żałobną, ustawiono katafalk, na którym spoczęło ciało zmarłego w mundurze przepasanym Wielką Wstęgą orderu Virtuti Militari. Wartę honorową pełnili czterej oficerowie, dwóch podoficerów i dwóch szeregowych, którzy zmieniali się co pół godziny.

 

Nad głową Piłsudskiego umieszczono trzy sztandary wojska polskiego, przybrane kirem – z 1831 roku, z 1863 roku oraz sztandar legionowy. W dłoniach Marszałek trzymał wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej. W kryształowa urnie przykrytej czapką maciejówką, spoczęło serce Komendanta, obok ułożono buławę marszałkowską oraz szablę. U stóp zmarłego leżała wiązanka białych kwiatów od córek – Wandy i Jagody.

15 maja trumnę przewieziono na lawecie zaprzężonej w sześć koni do katedry św. Jana. Tam Piłsudskiego żegnały tłumy. 16 maja mszę odprawił kardynał Aleksander Kakowski. Nieco później kondukt z trumną przemaszerował na Pole Mokotowskie, gdzie odbyła się defilada wojskowa. Generałowie przenieśli trumnę na platformę kolejową stojącą na specjalnie w tym celu zbudowanym torze, a potem wspólnie przeciągnęli ową platformę sznurami do stojącej w pobliżu lokomotywy.

Skład ruszył do Krakowa. Na trasie przejazdu zebrały się tłumy Polaków. W uroczystościach pogrzebowych w Krakowie wzięło udział ok. ćwierć miliona ludzi. Kondukt żałobny ciągnął się na długości kilkunastu kilometrów, zaś jego przejście z dworca głównego na Wawel trwało 4,5 godziny. Mszę w katedrze wawelskiej odprawił abp Adam Sapieha, a egzekwie żałobne w obrządku greckokatolickim biskup przemyski Jozafat Kocyłowski. Trumnę złożono w krypcie św. Leonarda. Zabił dzwon Zygmunt, a działa ustawione na wawelskim wzgórzu oddały 101 strzałów armatnich. W całym kraju zapanowała trzyminutowa cisza.

Link do filmu z uroczystości pogrzebowych Marszałka Józefa Piłsudskiego:

https://www.youtube.com/watch?v=aSHAf53Qsec