To czy sprzedawcy przestrzegają obowiązujące prawo, sprawdza Państwowa Inspekcja Pracy. Przyjmuje ona zarówno zgłoszenia telefoniczne dot. łamania tego zakazu, jak i przeprowadza kontrole terenowe.

Jak poinformowała Państwowa Inspekcja Pracy, kontrole dot. przestrzegania zakazu handlu w okresie wielkanocnym (31 marca, 1-2 kwietnia br.) oraz w dwie następne niedziele kwietnia (tj. 8 i 15 kwietnia) nie miały już tak intensywnego charakteru, jak działania podjęte wcześniej w marcu.

Przypomniano, że spośród sprawdzonych wówczas 5 tys. placówek handlowych, wbrew prawu otwartych było tylko ok. 3 proc. Stąd decyzja o zaangażowaniu w kwietniowe kontrole mniejszej niż wcześniej grupy inspektorów (w marcu - ok. 600, a do 15 kwietnia było to 270).

Podsumowując, należy zaznaczyć, że od momentu wejścia w życie przepisów do chwili obecnej inspektorzy pracy - z własnej inicjatywy lub w związku ze zgłoszeniami na telefony dyżurne w okręgowych inspektoratach - przeprowadzili ponad 6 tys. kontroli placówek handlowych, stwierdzając, że tylko w ok. 3,5 proc. przypadków sklep został otwarty wbrew prawu

- czytamy w informacji.

Jak wynika ze wstępnych danych, w związku ze złamaniem zakazu handlu inspektorzy nałożyli 108 mandatów karnych (116 tys. zł), skierowali 41 wniosków o ukaranie do sądu i zastosowali w 86 przypadkach środki oddziaływania wychowawczego.

W omawianym okresie inspektorzy podjęli działania sprawdzające (często związane z otrzymywanymi sygnałami) dot. kolejnych 7 tys. placówek handlowych, stwierdzając, że placówki te – zgodnie z obowiązującym prawem - były zamknięte

- pokreślono. Łącznie więc omawiane działania kontrolne i sprawdzające PIP objęły 13 tys. placówek handlowych.

W 2018 r. Polacy będą mogli zrobić zakupy jeszcze w 18 niedziel.