Schetyna ocenił niedzielną decyzję szczecińskiego sądu w sprawie zastosowania tymczasowego aresztu dla sekretarza generalnego PO Stanisława Gawłowskiego jako "początek kampanii wyborczej PiS, atak na polityczną opozycję, atak na Platformę Obywatelską".

Ja bym chciał powiedzieć tak - niech ten rząd zajmie się rządzeniem, a nie obietnicami, tak, jak niech minister Brudziński zajmie się organizowaniem wyborów, bo do tego jest powołany, a nie walką z politycznymi konkurentami w Zachodniopomorskiem

- dodał.

CZYTAJ TEŻ: Ależ Schetyna wymyślił. Oto jak „odbiera” sprawę Gawłowskiego. To kompromitacja!

Na wypowiedź Schetyny zareagował na Twitterze szef MSWiA Joachim Brudziński.

Szczeciński sąd zdecydował w niedzielę o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec sekretarza generalnego i posła PO Stanisława Gawłowskiego. Prokuratura Krajowa uzasadniła we wniosku, że zachodzi obawa matactwa w związku z postawionymi posłowi zarzutami.

CZYTAJ TEŻ: Sąd wyjaśnia decyzję o aresztowaniu Gawłowskiego. "Dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa"

Zarzuty postawione Gawłowskiemu dotyczą okresu, gdy pełnił on funkcję wiceministra ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Miał wówczas – jak twierdzi prokuratura - przyjąć jako łapówkę co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych. Zarzuty dotyczą też podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej.

Gawłowski wielokrotnie zapewniał, że jest niewinny; pod koniec stycznia sam zrzekł się immunitetu poselskiego. Śledztwo w swojej sprawie uważa za motywowane politycznie.