Przypomnijmy, Sąd Rejonowy Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie zastosował wczoraj wieczorem wobec posła i sekretarza generalnego PO środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Jednocześnie nie uwzględnił zażalenia podejrzanego na jego zatrzymanie uznając zatrzymanie za zasadne, legalne i prawidłowe. Prokuratura Krajowa uzasadniła we wniosku, że zachodzi obawa matactwa w związku z postawionymi posłowi zarzutami.

Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że odbieramy całą tę sprawę, a przede wszystkim, decyzję sądu i (jej) uzasadnienie jako początek kampanii wyborczej PiS, jako atak na polityczną opozycję, atak na Platformę Obywatelską

- powiedział szef Platformy po dzisiejszym spotkaniu w Szczecinie władz PO i klubu parlamentarnego.

W jego ocenie, są to "standardy białoruskie".

Tak na Białorusi i w Turcji, i w Rosji traktuje się opozycję polityczną, tak się eliminuje polityków z innych obozów, tak się prowadzi kampanię wyborczą

- mówił Schetyna.

Zapowiedział, że PO nie zostawi sprawy Gawłowskiego.

Będziemy bardzo wyraźnie informować opinię publiczną - tę w kraju, ale także tę w Europie i na świecie o łamaniu standardów praworządnego państwa w Polsce. Będziemy informować Komisję Europejską i Parlament Europejski

- poinformował lider Platformy.

Tymczasem Stanisław Gawłowski oddał się do dyspozycji władz Platformy. Poinformował o tym Grzegorz Schetyna. Jak dodał, o następnych krokach ws. pełnienia przez niego funkcji partyjnych zdecyduje w tym tygodniu Zarząd Krajowy PO.

Zarzuty postawione Gawłowskiemu dotyczą okresu, gdy pełnił on funkcję wiceministra ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Miał wówczas – jak twierdzi prokuratura - przyjąć jako łapówkę co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych. Zarzuty dotyczą też podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej.

Sprawę  na bieżąco komentują internauci.