Organizatorem demonstracji, które odbyły się w stolicy Słowacji oraz w Humennem na wschodzie kraju, była inicjatywa Na Rzecz Przyzwoitej Słowacji, wzywająca także do wcześniejszych demonstracji w wielu miastach po zabójstwie Kuciaka i Martiny Kusznirovej przed siedmioma tygodniami.

Dzisiejsze protesty w obu miastach przebiegły spokojnie, a obok matki Kusznirovej uczestniczyli w nich koledzy zastrzelonego dziennikarza i wielu artystów. Koncert w Bratysławie zadedykowała piosenkarka Jane Birkin.

Jak napisali w mediach społecznościowych członkowie komitetu organizacyjnego, celem demonstracji było wywarcie presji na ministra spraw wewnętrznych Tomasza Druckera, który po objęciu stanowiska po rekonstrukcji rządu 22 marca publicznie zapowiadał, że jego priorytetem będzie zmiana w kierownictwie policji. Tego zobowiązania do tej pory nie wykonał.

Protestujący domagają się zmian w szefostwie policji, w tym odejścia jej komendanta Tibora Gaszpara, któremu zarzucają błędy w prowadzeniu śledztwa po zabójstwie Kuciaka i Kusznirovej, lekceważenie wcześniej zgłaszanych informacji o zagrożeniu dla ich bezpieczeństwa, a także niewyciąganie wniosków z tekstów Kuciaka o działalności włoskiej mafii na Słowacji.

Premier Peter Pellegrini bronił dziś w programie telewizji informacyjnej Ta3 swojego ministra, a o komendancie policji powiedział, że „jest wielkim profesjonalistą”. Skrytykował też organizatorów protestów, którym zarzucił upolitycznianie całej akcji. „To nie jest przyzwoita Słowacja” - powiedział.

Zdaniem komentatorów portalu Dennik N zwłoka w podejmowaniu decyzji o zmianach na wysokich stanowiskach w policji związana jest z konfliktem wewnątrz najsilniejszej partii koalicji rządzącej Słowacją, Kierunek – Socjalna Demokracja (Smer-SD) byłego premiera Roberta Fico. Fico i jego najbliższy współpracownik, były szef MSZ i wiceprzewodniczący partii Robert Kaliniak, sprzeciwiają się zmianom proponowanym przez nowe kierownictwo resortu.

Kuciak, reporter śledczy portalu Aktualne.Sk, i Martina Kusznirova zostali zamordowani pod koniec lutego. Policja i prokuratura uważają, że najbardziej prawdopodobną przyczyną zbrodni były demaskatorskie artykuły dziennikarza. W ostatnim, niedokończonym reportażu opisał on działalność włoskich grup przestępczych działających na terytorium Słowacji oraz obecność osób bliskich włoskiej organizacji mafijnej 'ndrangheta w otoczeniu Fico. Społeczne protesty doprowadziły w marcu do rekonstrukcji rządu.