Wielu z was zapewne zastanawia się, czy żałuję tej decyzji, czy też tej poprzedniej, o zatrudnieniu trenera Jozaka. Wtedy, na początku sezonu, wierzyłem, że nie ma innej drogi. Sytuacja klubu była wówczas taka, że dziś jestem przekonany, że to była właściwa decyzja. Czy to mi się podoba, czy nie, zarządzanie ryzykiem jest moim głównym zajęciem i podjąłem taką decyzję, a nie inną. Z różnych powodów jesteśmy tam, gdzie jesteśmy, ale byłem zmuszony podjąć kolejne ryzyko. Biorę za nie pełną odpowiedzialność. Uważam, że możemy wygrać ligę i zdobyć Puchar Polski.

- mówił prezes warszawskiej Legii Dariusz Mioduski. 

Następcą Romeo Jozaka został jego dotychczasowy asystent Dean Klafurić. Ma on tchnąć nowego ducha w drużynę Wojskowych, tak by udanie powalczyła ona o mistrzostwo Polski w ostatnich sześciu kolejkach sezonu 2017/18. Nie będzie to zadanie łatwe, ale w klubie panuje optymizm.

Sprowadziliśmy tylu piłkarzy zimą, by podnieść jakość zespołu, potrzebowaliśmy świeżej krwi. Dlatego też sprowadziliśmy młodych zawodników, takich jak Kudrjavcevs czy Kwietniewski. Myślę, ze transfery, których dokonaliśmy, przyniosą długofalowe korzyści. Klafurić to trener, który wcześniej pełnił wiele ról. Nie można mówić, że nie jest doświadczony. Jego dużym atutem jest to, że zna piłkarzy i ma z nimi dobre relacje. Dużym ryzykiem byłoby sprowadzenie nowego szkoleniowca.

- podkreśla Ivan Kepcija, dyrektor sportowy Legii Warszawa. 

Do końca sezonu pozostało sześć kolejek, a drużyna Legii zajmuje 3. miejsce w Ekstraklasie z dorobkiem 54 punktów. Taką samą liczbę punktów ma druga w tabeli Jagiellonia Białystok, a prowadzący Lech Poznań ma o jeden punkt więcej.