Żadne honoraria nie zmuszą artystów do tego, by odkryli swoją duszę. A jeśli się to uda, to jest to największy sukces

– odpowiada na nasze pytanie Aleksandrow.

Zdążyłem się przekonać, że polska publiczność jest bardzo inteligentna. Przychodzi tu dla muzyki, a muzyka w Warszawskiej Operze Kameralnej jest na najwyższym poziomie

– dodaje reżyser.

Nie tylko współpraca z Rosjaninem wyróżnia inscenizację, która wejdzie do repertuaru teatru 20 kwietnia. Podczas czwartkowej konferencji prasowej Alicja Węgorzewska-Whiskerd, dyrektor opery, z dumą opowiadała o scenografii i kostiumach do spektaklu. Odpowiedzialny za nie Paweł Dobrzycki przyznał, że niewielu jest dyrektorów teatrów, którzy wysyłają swoich charakteryzatorów po materiały do… Stambułu.

Na słynnym tureckim targu zdobyliśmy coś, co jest nieosiągalne u nas. Technikami sprzed kilku stuleci są tworzone materiały, które można kupić tylko tam. To niezwykłe doświadczenie: próbować patrzeć na turecką kulturę niejako oczami Mozarta. Staramy się, by świat Mozartowski spotkał się z tym wyśnionym przez niego światem tureckim. Chcemy, by Orient w naszym „Uprowadzeniu z seraju” był taki, jak go sobie wyobrażał kompozytor

– mówił Dobrzycki. Przy pracy nad kostiumami i scenografią Dobrzycki podjął współpracę z artystami tworzącymi hollywoodzkie hity takie jak „Troja” czy „Piraci z Karaibów”.

Dyrygent Marcin Sompoliński nie krył zachwytu, że w Polsce w końcu można zagrać Mozarta na instrumentach historycznych. Orkiestrą wykonującą muzykę mistrza będzie oczywiście Zespół Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej. 

Cieszę się, że mogę dotrzymać słowa. Idziemy bowiem śladami Stefana Sutkowskiego [zmarły przed rokiem były dyrektor ­WOK-u]. A dzięki naszej wspólnej pracy zanotowaliśmy wzrost pojawiającej się w naszych progach publiczności. Z 14 tys. w 2016 r., do 27 tys. w 2017 r.

– mówiła Alicja Węgorzewska-Whiskerd, dyrektor artystyczna WOK-u.

Akcja „Uprowadzenia z seraju” rozgrywa się w XVI w. w Seraju – pałacu tureckiego baszy Selima. Przybywa tam szlachcic Belmonte, aby odszukać porwaną przez piratów swoją narzeczoną Konstancję. Prapremiera opery odbyła się w 1782 r. w Wiedniu. Mozart miał wtedy 26 lat.