"Świat, w którym autonomiczne systemy są ustanowione, by zarządzać, w sposób rygorystyczny lub losowy, fundamentalnymi problemami związanymi z życiem ludzi i narodów, zmierza niepostrzeżenie do dehumanizacji oraz osłabienia więzi prawdziwej i trwałej wspólnoty ludzkiej”

– podkreślał słoweński duchowny. Jego zdaniem rozwój nowoczesnych robotów, które zamiast ludzi prowadzą wojnę, jeszcze bardziej ją dehumanizuje, choćby dlatego, że wprowadza rażącą nierówność, a także uniemożliwia dostrzeżenie twarzy ofiar. A jeszcze groźniejsze jest to, że przy automatycznym zarządzaniu walką znika miejsce na podejmowanie decyzji moralnych, znikają jakiekolwiek etyczne dylematy, które zostają zastąpione wyłącznie algorytmami. I choć walka staje się w ten sposób skuteczniejsza, to przestaje być ludzka. Warto o tym pamiętać.