Wypada przeprosić wszystkich, którzy tego dnia zostali źle potraktowani, o których zapomniano, którym odebrano możliwość godnego przeżywania uroczystości, szczególnie członków klubów „Gazety Polskiej”. Dla nas nie jest to powód do obrażania się na PiS, bo wierzymy, że to jedyna partia, która nawet jeśli popełnia błędy, jest w stanie zagwarantować suwerenność Polski i odbudować nasze państwo. Nasze środowisko niepokoi brak jasności, co PiS zamierza nadal robić ze sprawą smoleńską. Ze swojej strony zapewniam, że my, środowiska klubów „GP”, media Strefy Wolnego Słowa, tej sprawy nie odpuścimy. Już parę osób się przekonało, że nasze obietnice coś znaczą. W PiS-ie są ludzie, którym nadal można ufać i którzy chociaż błądzą albo mają fatalnych doradców, są prawdziwymi patriotami, dlatego chcę powiedzieć: przyjaciół nie można opuszczać w biedzie.