Decyzja o postawieniu mu zarzutów oznacza także poważne problemy dla lobbystki farmaceutycznej K., prywatnie jego przyjaciółki. Związana z nią firma lobbingowo-PR-owa pracowała na rzecz kliniki okulistycznej, w sprawie której decyzje – wątpliwe zdaniem śledczych – wydawał Neumann. Zlecenie w ramach kontraktu spółki K. wykonywali m.in. B., była dziennikarka, oraz G., były urzędnik państwowy pracujący na rzecz kilku polityków PO. Odgrywali oni ważną rolę w całej aferze. B. robiła dobry PR całej sprawie wśród znajomych dziennikarzy, a G. odpowiadał za korzystne przedstawienie tematu kliniki w parlamencie. Jak widać, sprawa jest rozwojowa.