Interwencje pracowników parku ograniczały się głównie do upomnień. Strażnicy nałożyli na krnąbrnych turystów jedynie dwa mandaty w wysokości po 200 zł każdy. Dotyczyły one uporczywego deptania krokusów.

Zdaniem Pauliny Kołodziejskiej z TPN "było o wiele spokojniej niż w ubiegłym roku, ale przed nami kolejny tydzień i weekend kwitnienia krokusów. Straż parku odnotowała około 100 interwencji związanych z ochroną krokusów, a w ubiegłoroczny weekend było blisko 1500 takich interwencji”.

- Pamiętajmy, że krokusy cały czas kwitną. Również najazdu turystów spodziewamy się w przyszły weekend – przypomniała Kołodziejska.

Cały czas trwa akcja informacyjna TPN dotycząca ochrony krokusów. Miejsca, gdzie szczególnie bujnie kwitną te kwiaty, są ogrodzone specjalnie przygotowanymi taśmami z piktogramami przedstawiającymi krokusy i napisami: „Ani kroku(s) dalej". Turyści na szlakach otrzymują foldery zawierające propozycje krokusowych szlaków. W ramach akcji ochronnej krokusów uruchomiono także specjalną stronę internetową hokuskrokus.pl, na której są zawarte wszystkie niezbędne informacje dla miłośników tych kwiatów. W Zakopanem i okolicach pojawią się ponadto plakaty promujące akcję ochronną krokusów. W kampanię zostali także zaangażowani przewodnicy górscy oraz właściciele kwater.

Akcja ma być powtarzana co roku na wiosnę. Fioletowe krokusy szczególnie pięknie wyglądają na zielonych tatrzańskich polanach. Szczególnie bujnie kwitną w miejscach, gdzie wypasane są owce.