Żurka żegnali rodzina, przyjaciele, znajomi, sąsiedzi, a także przedstawiciele lokalnych władz, m.in. marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki.

Bitwa nad Bzurą, której weteranem był Żurek, trwała od 9 do 18-22 września 1939 r. Polacy zaatakowali Niemców, żeby zatrzymać ich pościg za odradzającymi się we wschodniej Polsce kolejnymi oddziałami armii. Zginęło w niej 15 tys. polskich żołnierzy, 50 tys. zostało rannych, a 100 tys. wzięto do niewoli. Przewaga III Rzeszy w sprzęcie i liczebności oddziałów była ogromna.

Uczestnik tej bitwy, por. Żurek, od dziecka mieszkał w Czarnowie w gminie Zławieś Wielka (Kujawsko-pomorskie). W tej miejscowości jeszcze przed wojną przejął po śmierci ojca gospodarstwo rolne, które prowadził do 78. roku życia. Przeżył blisko 109 lat i we wrześniu 2017 roku, dziwił się, gdy przypominało mu się, że był na emeryturze już od 30 lat. „Dopiero?” - śmiał się najstarszy mężczyzna w Polsce.

Nie chciał opowiadać o przepisie na długowieczność. Chętnie przywoływał za to okres II wojny światowej, gdy wcielony do wojska, musiał walczyć z niemiecką agresją.

Po śmierci 109-letniego porucznika Żurka najstarszym żyjącym w Polsce mężczyzną jest, według portalu najstarsipolacy.pl, urodzony 14 kwietnia 1910 roku Stanisław Kowalski ze Świdnicy (Dolnośląskie), który parę lat temu rozpoczął karierę lekkoatletyczną, bijąc wiele rekordów świata i Europy w biegach krótkich w swojej kategorii wiekowej. Najstarszą Polką jest Tekla Juniewicz z Gliwic, która w czerwcu skończy 112 lat.