Jakie rozwiązanie proponuje cytowany w tekście ekspert? Ściągnięcie większej liczby pracowników z Polski. A konkretnie polskich firm jako podwykonawców. Trudno nie odnieść wrażenia, że Niemcy same sobie strzeliły w stopę, głosując niedawno za ograniczeniem pracy pracowników delegowanych. A teraz okazuje się, że bez nich nie są w stanie sobie poradzić z problemem, który wcześniej także same na siebie sprowadziły.