Publikację najlepiej sprzedaje skandal. Wie o tym wielu „historyków”. Celuje w tym Piotr Zychowicz, który jest dziś kwintesencją niepokorności. Stosując tabloidową zasadę, która nakazuje publikować drastyczne zdjęcia z komentarzem „tego nie chcemy oglądać”, autor pisze na pierwszej stronie o największych na świecie bohaterach, których następnie miesza z błotem przez kolejnych kilkaset stron. Zgodnie z oczekiwaniami: komuna wyje z uciechy, a prawica się wścieka. Wszyscy jednak kupują. Prawicowcom, którzy chcą w podobny sposób zabłysnąć, podrzucam temat kolejnej pracy: „Pakt Olszewski-Gorbaczow, komu nie podobała się druga Japonia”. W książce można opisać błyskotliwe gry Lecha Wałęsy, który jako mędrzec sam obalił komunizm. A prawda? Kogo ona obchodzi? Prawda jest nudna.