Gersdorf złożyła rezygnację z funkcji przewodniczącej Krajowej Rady Sądownictwa w ubiegłym tygodniu. Tymczasem zgodnie z ustawą o KRS, „pierwsze posiedzenie Rady po zwolnieniu stanowiska przewodniczącego, zwołuje Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, który przewodniczy obradom do czasu wyboru nowego przewodniczącego”.

Jak się okazuje, minister Zbigniew Ziobro postanowił upomnieć Małgorzatę Gersdorf i zwrócił się do niej o „niezwłoczne” zwołanie pierwszego posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa, wyraźnie wskazując, że już 25 marca mija dwumiesięczny termin na dokonanie przez KRS oceny kwalifikacji 86 nowo powołanych asesorów.

„Dobro wymiaru sprawiedliwości i konieczność dochowania standardów wymaga, aby Krajowa Rada Sądownictwa – zgodnie ze swymi kompetencjami – dokonała w ustawowym terminie oceny kwalifikacji 86 asesorów, co do których 25 stycznia 2018 roku wniosłem o powierzenie im pełnienia obowiązków sędziowskich” - napisał minister Ziobro w piśmie do Gersdorf.

Mówiąc o konieczności „niezwłocznego” zwołania posiedzenia KRS minister Ziobro powołuje się na art. 20 ust. 3 Ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa z 12 maja 2011 roku.

„Dwumiesięczny termin na dokonanie przez KRS oceny kwalifikacji nowo powołanych asesorów – w myśl art. 106i par. 8 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych z 27 lipca 2001 roku – mija 25 marca 2018 roku. [...] Niewyrażenie w terminie takiej oceny byłoby w praktyce nieuzasadnionym ograniczeniem kompetencji Rady w sprawie, która jest istotna dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości” - wskazuje minister Ziobro.


Tymczasem, na niezwykle ciekawy wątek w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" zwraca uwagę senator Rafał Ambrozik, który twierdzi, że Małgorzata Gersdorf nadal jest… przewodniczącą KRS!

- Bo jej rezygnacja jest nieskuteczna, wiemy o tym jedynie z komunikatu byłego rzecznika sędziego Waldemara Żurka. Gdy rezygnację składał sędzia Dariusz Zawistowski, to przyjęta została na posiedzeniu Rady. W przypadku sędzi Gersdorf tego zabrakło – wyjaśnia senator.

W tej sytuacji kluczowy byłby artykuł 20 ustęp 2 ustawy, który mówi, że posiedzenie plenarne Rady można zwołać na wniosek co najmniej 1/3 członków.

- Będziemy z kolegami rozmawiać i jak najszybciej podejmować decyzję – wyjaśnia senator Ambrozik.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W JUTRZEJSZEJ „GAZECIE POLSKIEJ CODZIENNIE”