Gdy siedem lat temu Tatiana Anodina, szefowa rosyjskiego MAK-u, podczas prezentacji niedorzecznych tez o przyczynach katastrofy smoleńskiej, wykorzystała nagranie z rejestratora tupolewa - wybuchł skandal. W symulacji lotu Tu-154M zamieszczono bowiem ostatnie sekundy, gdy słychać ostatnie słowa jednego z członków załogi, a po chwili wstrząsający krzyk umierających ludzi.

Wtedy wydawało się, że nikt więcej nie sięgnie po to nagranie.

Niestety, okazało się, że zostało w ohydny sposób wykorzystane do politycznej walki. I to przez polskich polityków. Tych z największej partii opozycyjnej zasiadającej w Sejmie.

Dzisiaj na oficjalnym faceboowym profilu Platformy Obywatelskiej pojawił się film o rzekomych kłamstwach smoleńskich. Nie będziemy w tej chwili analizować jego merytorycznej zawartości (na to przyjdzie jeszcze pora), ale podczas oglądania zwróciliśmy uwagę na dźwięk, który słychać w tle lektora - tuż po 5 minucie nagrania.

fot: facebook.com print screen

Początkowo nie mogliśmy uwierzyć, że ktoś jest tak podły. Ale odtwarzaliśmy to kilkanaście razy. I nie ma wątpliwości.

To to samo nagranie, które wykorzystała Anodina. Z ostatnich sekund lotu. Z przeraźliwym krzykiem ludzi, którzy wiedzieli, że za chwilę zginą.

Tymczasem na prezentacji tego filmu w Sejmie pojawili się posłowie PO oraz człowiek, którego doskonale znają nasi Czytelnicy, czyli Maciej Lasek.

W pewnej chwili poseł Cezary Tomczyk stwierdził (cytat za PAP):

- To nie tylko kłamstwo, nie tylko polityka, nie tylko okłamywanie Polaków, ale też miliony złotych, które zostały wydane na ten proces po to, żeby można było uprawiać "politykę na grobach", "politykę na śmierci"

Nie będziemy publikować makabrycznego nagrania. Każdy znajdzie je w internecie bez problemu. A po odsłuchaniu oceni to, co dzisiaj zrobiła Platforma Obywatelska. Cisną się bardzo mocne słowa. Zwłaszcza gdy na dodatek zauważy się w jaki sposób Platforma Obywatelska namawia do obejrzenia filmu: "włączcie dźwięk i zobaczcie to koniecznie".