"W przypadku Nord Stream 2 nie chodzi tylko o biznes. Ten projekt ma charakter bardzo polityczny i wprowadzający podziały"

- powiedział Szefczovicz w opublikowanym wywiadzie.

Ogłaszając projekt, Rosja dała jasno do zrozumienia, że jest to "kara dla Ukrainy", tymczasem UE "z jednej strony pomaga Ukrainie stanąć na nogi miliardami euro wsparcia strukturalnego, a z drugiej strony mamy wesprzeć projekt, który odbiera krajowi dwa miliardy w opłatach tranzytowych?" - oznajmił komisarz.

"Na szczęście mamy w UE konsensus, że tranzyt przez Ukrainę także po 2019 r. będzie miał w UE priorytet. Również Austria i Niemcy tak to widzą"

- dodał. Zdaniem Szefczovicza nawet z Rosji coraz częściej słychać głosy, że szlak tranzytowy przez Ukrainę powinien zostać utrzymany.

Unii Europejskiej zależy też na dywersyfikacji dostaw gazu. Jak twierdzi Szefczovicz, wiele przedsiębiorstw z UE gotowych jest przejąć przesył gazu, zapewniać dostawy po uczciwej cenie i z poszanowaniem przepisów wspólnotowych - zaznaczył komisarz.

"Przede wszystkim jednak jest to ważny sygnał dla Ukrainy, jak i dla wszystkich wschodnioeuropejskich członków Unii Europejskiej, którzy płacą za rosyjski gaz więcej niż Europa Zachodnia, choć geograficznie są bliżej"

- podkreślił.

Komisja Europejska gotowa jest do negocjacji w sprawie Nord Stream 2, ale ewentualny projekt powinien w pełni podlegać prawu unijnemu - oświadczył Szefczovicz.