Polscy kibice podczas konkursu skoków w Oslo zrobili prawdziwe show, stanowiąc zdecydowaną większość całej widowni. Norwegowie woleli obejrzeć konkurs w telewizji, podczas gdy Polacy mieszkający w Norwegii zebrali się pod skocznią i dopingowali biało-czerwonych. Już po zawodach w Oslo Norwegowie narzekali, że na trybunach jest więcej fanów Stocha i spółki niż miejscowych.

Nie dziwię się, że Stoch tak świetnie skacze, bo Polacy mogą się czuć jak u siebie w domu.

- przyznał Daniel Andre Tande.

Cytowany przez norweskie media Kamil Stoch zwrócił uwagę, że skoki narciarskie są w Polsce bardzo popularne, a zawodnicy mogą liczyć na wsparcie kibiców praktycznie wszędzie, także w odległej Japonii.

Nasi fani są wszędzie, nawet w Sapporo. Ludzie jeżdżą za nami, gdzie tylko mogą. Jestem z tego powodu szczęśliwy, ponieważ to wsparcie naprawdę czuć i bardzo je wszyscy zauważamy

- podkreślił trzykrotny mistrz olimpijski. Pod wrażeniem są także internauci.

Niby skoki w Oslo, niby Norwegowie Mistrzami Olimpijskimi, niby wygrali konkurs a i tak nie da się przeprowadzić wywiadu ze skoczkami bo polscy kibice pokazują kto ma najlepsze wsparcie na świecie :D

— #paprykateam (@10kala12) 10 marca 2018