O decyzji przekazania pakietu uzbrojenia dla Sił Zbrojnych Libanu minister obrony Francji Florence Parly poinformowała podczas czwartkowego spotkania z szefem resortu obrony Libanu Jakubem Sarrafem jakie miało miejsce w Paryżu.

Posiedzenie poświęcone było sytuacji w regionie bliskowschodnim z uwzględnieniem toczonego konfliktu w Syrii i kryzysu humanitarnego, który dotknął sąsiadujący Liban. Francja poza dostawą sprzętu wojskowego m.in. dla snajperów, oddziałów górskich zgodziła się na prowadzenie szkolenia libańskich żołnierzy w dziedzinach neutralizacji improwizowanych ładunków wybuchowych jak i tych którzy wykorzystują psy do poszukiwania ładunków wybuchowych.

W ostatnich latach zauważalny jest wzrost wsparcia militarnego jakie Bejrut otrzymuje od Paryża. Można wspomnieć m.in. o decyzji prezydenta Francji François Hollande'a który w 2014 roku zdecydował się na dostawę m.in. transporterów opancerzone VBC-90, przeciwlotniczych zestawach artyleryjskich kalibru 20 milimetrów, haubicach kalibru 155 milimetrów na podwoziach samochodowych CAESAR jak i rakietowych zestawach przeciwlotniczych krótkiego zasięgu Mistral oraz śmigłowców wielozadaniowych AS.532 Cougar. Pakiet sprzętu wojskowego wart 3 mld miał zostać sfinansowany przez Arabię Saudyjską.

Rijad niestety wycofał się z finansowania tego pakietu wojskowego w 2016 roku ze względu na rosnącą pozycję szyickiego Hezbollahu oraz bliższą współpracą Bejrutu i Teheranu który uznawany jest za głównego wroga Saudów. W tym samym czasie Francja zdecydowała się na dostawę 15 transporterów opancerzonych VAB z zamontowanymi wyrzutniami Mephisto z czterema ppk HOT. Wcześniej jeszcze  Paryż dostarczył dziewięć opancerzonych pojazdów patrolowych i transportowych Sherpa Light Scout (4x4), osiem transporterów opancerzonych VAB oraz dwanaście wyrzutni przeciwpancernych pocisków Milan.