- Pierwsze loty tokowe orły przednie odbyły się już końcem stycznia, ale ostra zima w lutym przerwała ich zachowania godowe. Dopiero teraz, od tygodnia obserwujemy tokowanie i odwiedzanie miejsc gniazdowych 

- powiedział PAP dr Marian Stój z Komitetu Ochrony Orłów. Dodał, że po ciężkiej końcówce zimy orły wróciły z opóźnieniem do swych rewirów lęgowych.

- Obecnie odbywają loty tokowe i budują gniazda. Pomimo, że takie zachowanie jest zapowiedzą nadchodzącej wiosny, to tegoroczne lęgi mogą być słabe - zaznaczył.

Ornitolog zwrócił uwagę, że chociaż w górach leży jeszcze dużo śniegu, to "wzrost temperatury powietrza i coraz dłuższy dzień przyspiesza wydzielanie się hormonów płciowych wpływających na zachowania godowe tych ptaków".

Pod koniec zimy w górach były trudne warunki pogodowe, co zmusiło orły do przemieszczenia się na tereny niżej położone w poszukiwaniu pokarmu.

- Dopiero od tygodnia ptaki te, z około dwutygodniowym opóźnieniem, pojawiły się z powrotem w miejscach gniazdowania – zauważył dr Stój

Przyrodnik obawia się, że z tej przyczyny część par może nie przystąpić do rozrodu.

W Polsce żyje ok. 35 par orłów przednich; najwięcej, bo ponad 30 par - w Karpatach. Poza Karpatami można je także spotkać na Wybrzeżu Bałtyckim, np. w Słowińskim Parku Narodowym.