Zwracając się do wiernych przybyłych na plac Świętego Piotra na modlitwę Anioł Pański, papież podkreślił: Trzeba "odrzucić pokusę, by uważać się za pewnych siebie, życia bez Boga, domagając się absolutnej wolności od Niego i Jego słowa".

- Gdy znajdujemy odwagę, by uznać się za takich, jakimi jesteśmy, zdajemy sobie sprawę z tego, że musimy zmierzyć się z naszą kruchością i naszymi ograniczeniami

- wskazał Franciszek. Po czym zauważył, że "może zdarzyć się, że ogarnie nas lęk, niepokój o przyszłość, strach przed chorobą i śmiercią".

- To tłumaczy, dlaczego tyle osób, szukając drogi wyjścia, wybiera czasem niebezpieczne skróty, jak na przykład tunel narkotyków czy przesądy albo zgubne rytuały magii

 - dodał.

Papież zwrócił uwagę, że "chrześcijaństwo nie oferuje łatwego pocieszenia, nie jest drogą na skróty, ale wymaga wiary i zdrowego życia moralnego, które odrzuca zło, egoizm, korupcję". "Ale daje również prawdziwą i wielką nadzieję pokładaną w Bogu Ojcu, bogatym w miłosierdzie" - dodał.

Franciszek apelował do wiernych, by nie zniechęcali się, gdy widzą swoje ograniczenia i grzechy.

Papież pozdrowił przybyłych do Watykanu młodych informatyków z całego świata na inicjatywę pod nazwą "Vatican Hackathon". W czasie tego zlotu 120 studentów pracuje nad rozwiązywaniem różnych problemów, takich jak ubóstwo czy migracja.

- To piękne, gdy oddaje się inteligencję, jaką ofiaruje nam Bóg, w służbę na rzecz prawdy i najbardziej potrzebujących

 - powiedział Franciszek.

W niedzielę mija 60 lat od dnia, gdy Jorge Mario Bergoglio wstąpił do zakonu jezuitów. Jest pierwszym papieżem-jezuitą. Po ukończeniu technikum chemicznego w Buenos Aires wybrał kapłaństwo i 11 marca 1958 roku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Po studiach w Argentynie i za granicą, w 1973 roku, w wieku 37 lat ksiądz Bergoglio został prowincjałem jezuitów w swoim kraju.

We wtorek przypada 5. rocznica wyboru Franciszka na papieża.