Sprzedany na niedzielnej aukcji zielony znaczek z odwróconym napisem „Poczta Czechosłowacka 1919” należał dotychczas do Ludvika Pytliczka, właściciela uważanej za największą kolekcji znaczków z lat 1918-1939. Pytliczek nabył znaczek w 1996 roku za kwotę około 100 tys. euro. Jego poprzedni właściciel otrzymał go od państwa w ramach zwrotu majątku znacjonalizowanego po 1945 roku.

Pytliczek nie wie, kto wylicytował znaczek na aukcji, ale podejrzewa niemieckiego kolekcjonera Christopha Gaetnera.

- Złożył mi pewną propozycję, a ja niestety na nią nie przystałem. Powiedział mi, że jeżeli nie zadzwonię przed południem, to załatwi sprawę po swojemu. Myślę, że to on kupił – powiedział Pytliczek czeskiej agencji CTK.

Ekspert do spraw filatelistyki domu aukcyjnego, który zorganizował licytację, Stanislav Vytisk, powiedział CTK:

- Zobaczymy, czy nowy właściciel będzie wystawiał znaczek na światowej wystawie tutaj w Pradze, w sierpniu, czy też jest to jakiś inwestor, który będzie to miał w swoim portfolio.

Najcenniejszy czeski znaczek wystawiono na licytację po raz pierwszy od 90 lat. Wcześniej był przedmiotem aukcji w 1928 roku po śmierci pierwszego właściciela Jaroslava Szula i uzyskał „wyjątkową” - według CTK - cenę 32 tys. koron. Po wojnie znaczek, który znajdował się w zbiorach muzeum poczty, wystawiany był na światowych wystawach pocztowych w 1968, 1978 i 1988 roku.

Zielony znaczek był tylko jednym z 5 tys. cennych filatelistycznych rarytasów na niedzielnej aukcji. Cała kolekcja, określana mianem złotej przez firmy ubezpieczeniowe, wyceniana była na ponad 4 mln euro. Dotychczasowy właściciel najcenniejszego znaczka ujawnił CTK, że pieniądze chce przeznaczyć na nowy samochód i podróże z rodziną po świecie. Postanowił rozstać się ze zbiorem, ponieważ jego dzieci nie dzielą filatelistycznej pasji ojca.