Hiszpański napastnik Wisły pierwszy raz wpisał się na listę strzelców w 20. minucie, wykorzystując rzut karny. Dwanaście minut później było już 1:1 po wyrównującym trafieniu Tarasovsa, lecz druga połowa należała ponownie do Carlitosa. Najlepszy strzelec Wisły trafił na 2:1 w 62. minucie, a na jedenaście minut przed końcem meczu ustalił wynik spotkania na 3:1. Dla Carlitosa był to kolejny udany mecz w tym sezonie - ma on na koncie 19 bramek w 27 meczach.

Czy Carlitos wygrał sam ten mecz? Jest to dość drastyczna opinia, bo nie uwzględnia reszty zawodników, którzy także pracowali. Pytano o jego słabszą formę, a jak widzimy przyszła jej zwyżka i strzelił trzy gole. Wisła potrafiła lepiej ustawiać się na boisku i dlatego wygraliśmy. Nie lekceważyliśmy przeciwnika, bo pamiętaliśmy jak Śląsk zagrał przeciwko Lechowi. Trzeba natomiast bardziej ogólnie popatrzeć na postawę zespołu. Wygrała drużyna, wygrała wiara oraz zaufanie pomiędzy mną i zawodnikami

- powiedział po meczu Joan Carillo, trener Wisły.

Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 3:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Carlitos (20-karny), 1:1 Igors Tarasovs (36-głową), 2:1 Carlitos (62), 3:1 Carlitos (79).

Żółta kartka - Wisła Kraków: Maciej Sadlok, Nikola Mitrovic, Tibor Halilovic. Śląsk Wrocław: Arkadiusz Piech, Augusto.

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów: 10 224.

Wisła Kraków: Julian Cuesta - Matej Palcic, Fran Velez (85. Arkadiusz Głowacki), Zoran Arsenic, Maciej Sadlook - Nikola Mitrovic (59. Tibor Halilovic), Tomasz Cywka, Petar Brlek - Rafał Boguski, Carlitos, Jesus Imaz (77. Pol Llonch).

Śląsk Wrocław: Jakub Słowik - Piotr Celeban, Igors Tarasovs, Tim Rieder, Mateusz Lewandowski (74. Kamil Dankowski) - Dragoljub Srnic (71. Kamil Vacek), Augusto - Mateusz Cholewiak, Sito Riera, Robert Pich (83. Sebastian Bergier) - Arkadiusz Piech.