Gdy słyszymy wypowiedzi przywódców sąsiedniego państwa (chodzi o Rosję), widzimy rozmieszczanie Iskanderów w obwodzie kaliningradzkim, wszystko to, co się dzieje przy naszej granicy, wzmocnienie obrony pozostaje koniecznością - powiedziała dziennikarzom prezydent Grybauskaite. Podkreśliła, że „w obecnej sytuacji należy wzmacniać modernizację wojska, rozwój infrastruktury wojskowej, zdolność obronną”.

Prezydent zaapelowała do partii politycznych o zawarcie odpowiedniego porozumienia. Poinformowała też, że jeszcze w marcu decyzję o zapewnieniu stosownego finansowania obronności podejmie Rada Obrony Państwa.

W tym roku Litwa po raz pierwszy na obronę przeznaczyła 2 proc. PKB. Pod koniec ub. r. premier Saulius Skvernelis wyraził poparcie dla propozycji stopniowego podnoszenia wydatków na obronność państwa do poziomu 2,5 proc. PKB w 2020 roku.

Litwa zwiększa wydatki obronne od 2014 r. Pozwoliło to na podwyższenie liczebności armii, m.in. na przywrócenie częściowego poboru powszechnego, sformowanie sił szybkiego reagowania, a także na zakup sprzętu - zestawów przeciwlotniczych Grom i NASAMS, haubic samobieżnych PzH 2000, transporterów Boxer, dużej ilości nowoczesnej broni strzeleckiej.