Kierujący WFOŚiGW we Wrocławiu podkreślał wielokrotnie, że zależy mu, aby środki funduszu nie leżały na rachunkach bankowych, ale by były dobrze wykorzystywane i przeznaczane na właściwe cele. Fundusz zapowiada, że w tym roku wyda znacznie więcej pieniędzy. Ma to być 160 mln zł, a środki są pozyskiwane głównie z opłat środowiskowych. 

– Tworzymy unikatowy na skalę europejską system ochrony środowiska i on w województwach sprawdza się już 25 lat, bo są to fundusze celowe. Płacą ci, którzy zanieczyszczają środowisko

– wyjaśnia prezes Łukasz Kasztelowicz.

– W tym roku zamierzamy także udzielić pożyczki na kwotę 110 mln zł, dotacji na 52,9 mln zł z własnych środków. Oprócz tego będziemy operatorem programów Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, więc ten strumień pieniędzy, który popłynie do regionów, będzie znacznie większy

– podsumowuje Łukasz Kasztelowicz.

Prezes zapewnia, że ze środków na ochronę środowiska będą mogli skorzystać wszyscy, bez względu na osiągany dochód. Ci bogatsi otrzymują preferencyjny kredyt, a ci biedniejsi – nawet 100-procentową, bezzwrotną dotację.

Więcej w dzisiejszym Dodatku Dolnośląskim "Gazety Polskiej Codziennie".