Komisja Europejska przedstawiła opcję powiązania dostępu do funduszy z poszanowaniem wartości UE. Liczy na to, że decyzję w tej sprawie pomogą jej podjąć unijni liderzy. Jednocześnie szef KE Jean-Claude Juncker ocenił, że w sporze z Polską jest bardzo duża szansa na zbliżenie stanowisk. CZYTAJ WIĘCEJ

Joanna Kopcińska pytana w TVP o zapowiedź KE stwierdziła, że rząd nie obawia się takiego pomysłu. Podkreśliła, że w wyniku wyjścia z UE Wielkiej Brytanii w unijnym budżecie będzie trzeba zabezpieczyć większy wpływ środków.

Dzielenie budżetu unijnego zawsze miało i powinno mieć nadal na celu zabezpieczenie potrzeb i to nie inne czynniki, a właśnie potrzeby powinny go definiować – powiedziała.

Dodała, że rząd musi poznać, jak miałaby być dokonywana ocena praworządności w poszczególnych państwach członkowskich.

Tak jak można wymiernie ocenić budżet w postaci np. jego deficytu, tak trzeba zastanowić się, jak KE miałaby ocenić praworządność wśród swoich krajów członkowskich, jakimi metodami i kto będzie to robił – stwierdziła rzecznik rządu.

 

"Na tym etapie trudno spekulować, trzeba poczekać, co zaproponuje KE i się do tego odnieść" - dodała.