- Dziś sprawa nie została przesądzona, mówiliśmy o dwóch dowództwach – jednym dowództwie wsparcia (…) i drugim, które będzie czuwać nad szlakiem transatlantyckim. Siłą rzeczy w obu tych przypadkach Polska trudno żeby aspirowała. My oczywiście podtrzymujemy nasza ofertę” – powiedział Błaszczak. Żadne decyzje nie zostały podjęte w tej sprawie, ale to nie jest sprawa najważniejsza, najważniejsze jest to, że NATO wzmacnia się. To jest bardzo dobry kierunek zmian, dlatego że on wzmacnia NATO po wielu latach wycofywania się z rozwoju – ocenił minister Błaszczak, nawiązując do kwestii reformy dowódczej i zwiększania wydatków obronnych.

Poinformował, że z inicjatywy sekretarza obrony USA Jamesa Mattisa obaj ministrowie uzgodnili, że będą się kontaktować bezpośrednio, gdyby taka rozmowa była niezbędna.

Tematem spotkania – jak powiedział Błaszczak – była polsko-amerykańska współpraca wojskowa i zakupy amerykańskiego sprzętu. Szef MON przypomniał, że w styczniu rozmawiał na te tematy w Waszyngtonie z prezydenckim doradcą Herbertem Raymondem McMasterem.

Szef MON spotkał się także z ministrami obrony Niemiec, Francji, Chorwacji, Wielkiej Brytanii i Rumunii. Jak mówił, dziękował krajom, które przysłały swoich żołnierzy do wielonarodowej batalionowej grupy bojowej stacjonującej w Polsce.

Błaszczak podkreśla dobrą i rzeczową atmosferę spotkań, porównując ją ze spotkaniami Rady UE na szczeblu ministrów spraw wewnętrznych, w których uczestniczył jako szef MSWiA.

- Spotkania unijne zwykle konkluzjami się nie kończą, spotkania NATO zwykle konkluzjami się kończą, a więc są bardziej konkretne, co dobrze świadczy o bezpieczeństwie Polski, Europy i świata – powiedział szef MON.