Policjanci dziś rano zatrzymali Władysława Frasyniuka, który wcześniej dwukrotnie nie stawił się na wezwanie prokuratury, która zamierzała przedstawić mu zarzuty i wysłuchać wyjaśnień. Po trwających ok. 10 minut czynnościach z udziałem prokuratura, Frasyniuk przed południem został zwolniony do domu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Przesłuchanie Frasyniuka trwało 10 minut

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński poinformował, że Frasyniuk usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej policjanta na służbie, do którego doszło podczas tzw. kontrmiesięcznicy, 10 czerwca 2017 r. w stolicy. Łapczyński podkreślił, że Frasyniuk skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień oraz odmówił również podpisania postanowienia o przedstawieniu zarzutów oraz protokołu przesłuchania.

W sprawie Frasyniuka pojawiły się liczne komentarze ze strony polityków opozycji, którzy nierzadko usprawiedliwiali jego lekceważenie organów ścigania oraz - co więcej - chwalili takie postępowanie jako dowód "obywatelskiego nieposłuszeństwa".

Głos w sprawie zabrał również lider PO, Grzegorz Schetyna. Według niego, Frasyniuk "bardzo wyraźnie tłumaczył", dlaczego nie chce zgodzić się na przesłuchanie w tej sprawie.

- Prokurator powinien to uszanować lub w inny sposób przeprowadzić z nim rozmowę

- stwierdził Schetyna.

CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyna lamentował nad losem Frasyniuka i nie spostrzegł, co palnął

O komentarz do wypowiedzi polityków biorących w obronę postępowanie Frasyniuka, poprosiliśmy posła Prawa i Sprawiedliwości, Stanisława Piętę.

- To jest żenujące, bardzo nieodpowiedzialne zachowanie. Teraz sprawca każdego wykroczenia, czy nawet przestępstwa, może nie reagować na wezwania prokuratury i twierdzić, że poczuł się obrażony, dotknięty i zastosował tutaj "obywatelskie nieposłuszeństwo". Jeżeli ci politycy nie rozumieją tego, że Władysław Frasyniuk był najpierw uprzejmy złamać prawo, blokując legalne, zarejestrowane zgromadzenie, następnie zaś zechciał okazać pogardę prokuratorom i funkcjonariuszom, którzy zgodnie z polskim prawem chcieli wysłuchać jego wyjaśnień, to można "pogratulować" im poczucia odpowiedzialności za państwo, szacunku dla przepisów i funkcjonariuszy publicznych. Przykro, że takie komentarze padają

stwierdził w rozmowie z niezalezna.pl parlamentarzysta.

W sprawie zatrzymania byłego opozycjonisty i przedstawienia mu zarzutów, głos zabrał również jego adwokat, który zapowiedział, że "jeśli w Polsce sprawiedliwość nie zostanie stwierdzona, to zwrócimy się również do sądów i organów międzynarodowych”. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Adwokat Frasyniuka ujawnił plany

Zdaniem posła Pięty, takich słucha się z niekrytą przykrością, a sam Frasyniuk najpierw walczył o równość wobec prawa, by teraz chcieć postawić się ponad nim.

- Pan Frasyniuk i jego adwokaci mogą mówić wszystko. Wydaje się, że człowiek, który walczył o to, by wszyscy byli wobec prawa równi, żeby prawo było sprawiedliwe, dzisiaj chce się postawić ponad prawem. (...) Niech Polacy osądzą, kto ma tutaj rację - czy rzeczywiście prawo w Polsce powinno obowiązywać wszystkich, czy powinny być nadzwyczajne kasty, jednostki uprzywilejowane, które nie muszą przestrzegać przepisów, mogą lekceważyć wezwania prokuratury

- dodał Stanisław Pięta.