Jak przypomina Biuro Prasowe Jasnej Góry, już w najbliższą środę przypada środa popielcowa, która rozpocznie 40-dniowy czas pokuty przygotowujący do przeżycia największych świąt dla chrześcijan – Wielkanocy.

Jak co roku w częstochowskim sanktuarium przygotowaniem do tego okresu jest trwające 40 godzin nabożeństwo, podczas którego wystawiany jest Najświętszy Sakrament, tak by pielgrzymi i okoliczni mieszkańcy mogli włączać się w modlitwę.

Nabożeństwo rozpoczęła niedzielna suma w jasnogórskiej bazylice. Przewodniczył jej paulin o. Stanisław Jarosz, który mówił w homilii o grzechu i wybaczeniu.

Wszyscy doświadczamy skutków grzechów, grzechów świata, grzechów rodziny, skutków grzechów przodków, skutków swoich własnych grzechów. Ja mam świadomość, że jeśli grzeszę, to ten mój grzech w skutkach uderzy w najsłabszego, w niewinnego. Tak się to dzieje

 – mówił.

Dlatego jest dobra nowina: twoje grzechy są przebaczone. Dobra nowina, że Bóg nie przestał kochać grzesznika, bo logicznie rzecz biorąc, człowiek odłączony od Pana Boga, odłączony od życia, powinien umrzeć. Dlaczego nie umiera? Bo Bóg nie przestał kochać grzesznika i wzywa go do nawrócenia. A słowo nawrócenie – metanoia, dosłownie znaczy zacząć myśleć inaczej

– dodał paulin.

W modlitewne czuwanie w czasie 40-godzinnego nabożeństwa włączają się poszczególne grupy działające i posługujące na Jasnej Górze, m.in. siostry zakonne, asysta jasnogórska i jasnogórskie chóry. Każdego roku nabożeństwu towarzyszą specjalne intencje adoracji i modlitw.

W tym roku wierni przepraszają m.in. za grzechy przeciwko życiu, wojny i terroryzm. Dziękują m.in. za sakrament kapłaństwa i niepodległość w setną w rocznicę jej odzyskania. Proszą o pogłębienie wiary, powołania kapłańskie, miłosierdzie, pokój dla świata oraz pomyślność Kościoła i Ojczyzny.