Żołnierze z oddziału ukraińskiego, którzy weszli do Parośli powiedzieli mieszkańcom, że są partyzantami sowieckimi. Poprosili o jedzenie, chwilę pokręcili się po wsi, rozstawili też posterunki. Następnie oznajmiono ludziom, że nadciąga wojsko niemieckie, więc żeby wieś nie została ukarana za karmienie partyzantów, rzekomi „Rosjanie” zaproponowali, że zwiążą mieszkańców, co oddali podejrzenia wroga. 
Podstęp się udał, choć są przypuszczenia, że wiele osób nie uwierzyło w mistyfikację, więc zostali skrępowani siłą. Ukraińcy rozpoczęli masakrę bezbronnych ludzi przy użyciu siekier. 
Z rzezi ocalało 12 rannych osób, przeważnie dzieci, większość została kalekami do końca życia. 
Zamordowani zostali pochowani we wspólnym grobie, a wieś Parośla przestała istnieć.

Napad Ukraińców przeżyła sześcioosobowa rodzina żydowska ukrywana w piwnicy przez Klemensa Horoszkiewicza. Dzięki swojej kryjówce, nie zostali przez zbrodniarzy odnalezieni.
Zbrodnię w Parośli uważa się za początek rzezi wołyńskiej.

W 2014 roku pan Bronisław Szafirowicz nagrał wywiad z Ireną Bylińską, świadkiem rzezi. Poniżej link do tego poruszającego materiału. 

https://www.youtube.com/watch?v=HUAZo-1OFPg