Ghana to niezwykle gorący kraj, o opadach śniegu i sportach zimowych słyszało z pewnością niewielu jego mieszkańców. Nie przeszkadza to Akwasiemu Frimpongowi w realizowaniu największego marzenia w życiu - udziału w olimpijskiej rywalizacji. Po raz pierwszy ma on szansę na reprezentowanie na wielkiej imprezie sportowej swojego macierzystego kraju - wcześniej próbował, ale w barwach Holandii, do której przeniósł się z rodzicami w wieku 8 lat.

Próbował już dwukrotnie: w 2012 roku miał szansę znaleźć się w kadrze jako sprinter na letnie igrzyska w Londynie, lecz z udziału w tej imprezie wykluczyła go kontuzja. Frimpong zmienił dyscyplinę i dwa lata później w Soczi mógł reprezentować Holandię w bobslejach, był jednak tyko rezerwowym i nie dane było mu posmakować występu na igrzyskach. Nie załamało to jednak 31-letniego sportowca. Po raz kolejny zmienił dyscyplinę sportu, tym razem na skeleton i... udało się! Frimpong będzie jedynym reprezentantem Ghany na igrzyska olimpijskie w Pjongczangu. Z dumą może nieść flagę afrykańskiego kraju podczas uroczystości otwarcia.

Kiedy przyjechałem do Ghany i powiedziałem, że chcę reprezentować kraj na zimowych igrzyskach olimpijskich, patrzyli na mnie jakbym był szalony. Przekonanie ich nie trwało jednak długo. Chcę zainspirować ludzi w Ghanie i na całym świecie, że warto marzyć. Zajęło mi 15 lat, by dotrzeć tu gdzie teraz jestem. Udowodniłem, że wytrwałość i ciężka praca może się opłacać.

-  mówi Frimpong w rozmowie z serwisem mirror.co.uk.

Skeletoniści na tor w Pjongczangu wyruszyli 12 lutego. Przez trzy dni trwały będą treningi, natomiast 15 lutego rozpoczną się już oficjalne olimpijskie przejazdy.