„Jako Związek Polaków na Białorusi nie możemy w tak godny sposób uczcić pamięć naszych bohaterów” – pisze prezes ZPB i dodaje, że cieszy ją, iż miejscem upamiętnienia kresowych Żołnierzy Niezłomnych może stać Czarne, gdzie młodzież ma za patrona szkoły Danutę Siedzikównę „Inkę”.

Wielu mieszkańców Kresów Wschodnich po II Wojnie Światowej zostało przesiedlonych lub wyjechało na zachód Polski i tam zaczęło nowe życie. 

– przypomina autorka listu i stwierdza, iż warto aby rodacy z tej części Polski „nigdy nie zapomnieli o tych, którzy zostali i walczyli do końca o naszą ukochaną ziemię ojczystą”.

Andżelika Borys w imieniu Związku Polaków na Białorusi dziękuje Arturowi Kondratowi, prezesowi Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej, Mariuszowi Biroszowi, prezesowi Stowarzyszenia „Brygada Inki” oraz Piotrowi Rzewuskiemu, przewodniczącemu Stowarzyszenia „Solidarność Walcząca” za chęć wybudowania drugiego w Polsce, a pierwszego na zachód od Wisły pomnika poświęconego naszym wielkim bohaterom, rodakom, którzy wytrwali na straconych posterunkach i oddali życie za wolną Polskę.

Jak informuje gazeta „Gość Koszalińsko-Kołobrzeski” pomysł postawienia w Czarnem mieście pomnika Żołnierzy Niezłomnych w ostatnich dniach stycznia został przedstawiony na sesji Rady Miejskiej i Gminy w Czarnem.
Do głosowania nad pomysłem jednak nie doszło, gdyż odpowiedniego wniosku zabrakło w programie sesji Rady, a z pomysłem radni mogli się zapoznać dopiero podczas wolnych wniosków. Zamiast głosowania nad wnioskiem o postawienie pomnika wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i Gminy w Czarnem zapowiedział konsultacje w tej sprawie z mieszkańcami miasta i gminy Czarne.
Wiceprzewodniczący czarneńskiej rady jest pewien, że konsultacje społeczne mogłyby się zakończyć nawet w przeciągu jednego miesiąca i zapewnia, że będzie zabiegał u burmistrza miasta o jak najszybsze załatwienie sprawy. Inicjatorzy uczczenia żołnierzy niezłomnych obawiają się jednak, że konsultacje mają służyć jedynie odłożeniu w czasie na tak długo, jak się da, sprawy pomnika i są obliczone na to, że cały projekt upadnie.

Jeśli nasi radni nie są w stanie podjąć decyzji, to stu burmistrzów zachodniej Polski będzie się biło o ten pomnik. A my stracimy dużą szansę. 

– nie krył rozczarowania decyzją wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej i Gminy w Czarnem Mariusz Birosz, jeden z inicjatorów upamiętnienia w Czarnem Żołnierzy Niezłomnych prezes Stowarzyszenia „Brygada Inki”.