Zamoyski zadbał o to, aby w Jazdowie stawili się jak najznamienitsi goście, stąd w podtytule sztuki pojawia się informacja o obecności na premierze pary królewskiej – Stefana Batorego i Anny Jagiellonki.

Wkrótce potem miał się zebrać w Warszawie sejm, którego celem było uchwalenie podatków na wojnę moskiewską, stąd spektakl nabrał dodatkowo mocnego patriotycznego przekazu

O nierządne królestwo i zginienia bliskie,
Gdzie ani prawa ważą, ani sprawiedliwość
Ma miejsca,
ale wszytko złotem kupić trzeba!

Z zapisków historycznych królewskiego sekretarza Reinholda Heidensteina oraz pamiętników Zbigniewa Ossolińskiego wynika, że w rolę aktorów wcielili się przedstawiciele młodej arystokracji. 

Patrz jakie orszaki
Darmojadów za nimi, którzy ustawicznym
Próżnowaniem a zbytkiem jako wieprze tyją.
Z tego stada, mniemacie, że się który przyda
Do posługi ojczyzny? Jako ten we zbroi
Wytrwa, któremu czasem i w jedwabiu ciężko?

Jako straż będzie trzymał, a on i w południe
Przesypiać się nauczył’? Jako stos wytrzymać
Ma nieprzyjacielowi, który ustawicznym
Pijaństwem zdrowie stracił?

Reżyserem przedstawienia był królewski lekarz Wojciech Oczko, autor powiedzenia „Ruch zastąpi prawie każdy lek, podczas gdy żaden lek nie zastąpi ruchu”. Odbyło się ono na scenie imitującej wygląd starożytnego teatru, a aktorzy występowali w strojach z epoki. Po zakończeniu spektaklu śpiewak królewski, najprawdopodobniej Krzysztof Klabon, przy akompaniamencie lutni odśpiewał pieśń Kochanowskiego „Orfeusz sarmacki”.