Zestawienie osób, które będą w nadchodzącym roku "kształtować, wstrząsać lub mieszać europejską polityką" to w "Politico" już kilkuletnia tradycja. W poprzednim roku w czołówce zestawienia znalazł się prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Wówczas dziennikarze uznali, że szef partii rządzącej jest w praktyce najsilniejszą osobą w państwie i wraz z Viktorem Orbanem "dowodzi" środkowo-europejską flanką antyestablishmentu.

W tym roku w zestawieniu "Politico" znalazł się inny polski polityk - minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. Poseł znalazł się w połowie stawki, na miejscu 14. 

"Zbigniew Ziobro kieruje najważniejszym zadaniem politycznym partii Prawo i Sprawiedliwość: przebudową tego, co partia określa jako skorumpowany i nieefektywny system sądowniczy"

- pisze "Politico". Redakcja twierdzi, że Ziobro jest faktycznym "numerem 2" w polskiej polityce, tuż po Jarosławie Kaczyńskim. Temu też wątkowi poświęcona jest znacząca część opisu ministra - przedstawiany on jest niemal jako "prawa ręka" prezesa PiS, pada także znane już w kontekście Ziobry określenie "delfin". 

"Ziobro i jego zwolennicy czekają na oficjalne ponowne przyłączenie do PiS - przywilej, którego Kaczyński jeszcze nie udzielił. Jeśli tak się stanie, sygnał będzie jasny: Ziobro powrócił jako prawicowy książę koronny Polski"

- twierdzi "Politico".

Na czele zestawienia przygotowanego przez magazyn znalazł się szef niemieckiej partii FDP, Christian Lindner. Miejsce drugie otrzymał brytyjski polityk Michael Gove, a trzecie - francuska minister pracy, Muriel Penicaud.