Najwięcej dodatkowych czeskich żołnierzy ma trafić do Iraku - podała w środę czeska publiczna telewizja. Zdaniem jej dziennikarzy to będą członkowie sił specjalnych, które mają wspierać iracką armię w przywracaniu porządku na północy kraju po klęsce islamistów.

Poza Irakiem, czescy żołnierze są także w Afganistanie, Mali i w Egipcie na półwyspie Synaj. Wszystkie kontyngenty, z wyjątkiem tego na Synaju, gdzie służą piloci lotnictwa transportowego, zostaną wzmocnione. Czeska telewizja cytuje dotychczasowego szefa resortu obrony Martina Stropnickiego, który w nowym czeskim gabinecie ma być ministrem spraw zagranicznych — "chodzi o duży wzrost, którego wymaga aktualna sytuacja w sferze bezpieczeństwa na świecie".

Nowy rząd (prezydent Milosz Zeman mianował Andreja Babisza premierem w środę) ma zająć się zagranicznymi operacjami na początku przyszłego roku. Później na ten temat będą dyskutować i decydować o tym posłowie i senatorzy. Wyniki tego głosowania nie są oczywiste, bo dwie silne partie parlamentarne - komuniści oraz antyislamski ruch Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) sprzeciwiają się wzmacnianiu misji NATO na świecie.