Jeszcze do niedawna Pazdan nie był zainteresowany tureckim kierunkiem. Defensor tęsknym wzrokiem patrzył w kierunku Bundesligi czy ligi francuskiej. Na przeprowadzkę do Turcji, z uwagi na kwestie związane z bezpieczeństwem, nie chciała zgodzić się również żona zawodnika. Zegar jednak tyka i dla Pazdana może to być jedna z ostatnich możliwości, by podpisać dobry kontrakt za granicą. Menedżerowie piłkarscy przyznają, że Pazdana nie jest wcale sprzedać łatwo. Po pierwsze zawodnik we wrześniu skończył 30 lat i jego wartość na rynku piłkarskim zaczęła mocno spadać, tymczasem zainteresowane pozyskaniem środkowego obrońcy kluby muszą liczyć się z wydatkiem nawet 2,5 mln euro. I nawet jeśli Legia zdecyduje się nieco zejść z klauzuli (mówi się o 1,5 mln euro), kwota do zapłaty nadal zostanie pokaźna, a piłkarz walczy też przecież o dobre zarobki w nowym miejscu pracy. Nie bez znaczenia jest też wzrost "Pazdka" - zaledwie 180 cm sprawia, że silniejsze kluby w ogóle nie widzą środkowego obrońcy w swoich szeregach.

Trabzonspor od dawna jednak monitoruje sytuację zawodnika. W klubie z Trabzonu wierzą w Polaków i lubią na nich stawiać - w przeszłości grali tam m.in. Adrian Mierzejewski, Arkadiusz Głowacki czy Mirosław Szymkowiak. Tureccy działacze są gotowi rozpocząć negocjacje z Legią, a i sam zawodnik wyraża tym razem zainteresowanie tym kierunkiem.

Sprawy nabrały tempa od kiedy Pazdan postawił na nowy skład menedżerski - od grudnia jego interesy reprezentuje Mariusz Piekarski i jego agencja Unidos. Znany ze skutecznych działań "Piekarz" już kilka dni temu zasugerował, że Pazdan zmieni zimą klub. 

Priorytetem Pazdana jest teraz wyleczyć kontuzję stawu skokowego, która dokucza mu już od miesiąca. Po raz ostatni obrońca wybiegł na boisko podczas meczu z Pogonią Szczecin. W tym sezonie zaliczył w barwach Legii 19 występów, w tym tylko 13 w Ekstraklasie.

Wciąż nie wiadomo, jak zakończą się negocjacje w sprawie nowego kontraktu dla Guilherme. Na stanowisko klubu czeka również Łukasz Broź, którego umowa jest ważna do czerwca 2018 roku. – Chciałbym wiedzieć, czego się mam spodziewać – mówi GPC piłkarz.