Zdaniem japońskich mediów, największa do tej pory, a szósta w historii eksplozja nuklearna przeprowadzona przez Koreę Północną, kilka dni po zdetonowaniu ładunku doprowadziła do śmierci około stu pracowników, którzy przebywali w podziemnych tunelach i najprawdopodobniej pracowali nad ich umocnieniami.

Grupa około stu osób została uwięziona, a potem zginęła pod ziemią. Od tego czasu doszło do drugiego zawalenia i w sumie, zgodnie z doniesieniami japońskiej telewizji, zginęło nawet ponad dwustu Koreańczyków, w tym ratowników.

Eksplozja ładunku, który północnokoreański reżim określił jako bombę wodorową, wywołała trzęsienie ziemi o magnitudzie 6,3. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Korea Płn. jako globalne zagrożenie. Szef NATO reaguje